Sąd rodzinny w czasach koronawirusa

Moje ogromne rozczarowanie? Marazm… W innych krajach sądy działają on line. U nas?  Nic. – pisze w swoim blogu pani mec. Agnieszka Swaczyna, krakowski adwokat.

 

JAK WYGLĄDA SĄDOWNICTWO RODZINNE W CZASACH KORONAWIRUSA?

W wielu krajach sądy działają… on line. Wykorzystują nowoczesne zdobycze nauki i techniki. Komunikują się na odległość. W Polsce sądy są w wielu przypadkach nieczynne.

Na szczęście na fali luzowania ograniczeń coś się zaczyna dziać, ale na pewno nie można tego nazwać masowym otwieraniem sądów. “Słyszałam o pleksi dzielącym sędziów od reszty sali – pisze pani mecenas Swaczyna – ale prac nad unowocześnieniem sądów jak nie było, tak nie ma”.

Niektóre sądy próbują przeprowadzać rozprawy na odległość. Jednak bez wyraźnych procedur przychodzących “z góry” efekty bywają różne i nie zawsze zadowalające.

Pomysły na uruchomienie sądów mają oczywiście miejsce. Jednak spędzają sen z powiek prawnikom. Wydaje się, że będzie to praca na zmiany od 8.30 do 21.00, bez czego nie będzie szansy nadrobić wszystkich zaległości. I o ile sądy mogą w ten sposób pracować, to dla poszczególnych prawników, adwokatów czy radców prawnych, taki tryb pracy będzie trudnym wyzwaniem.

Więcej na ten temat w artykule pani mec. Agnieszki Swaczyny, zatytułowanym: ADWOKAT W “KORONIE” A SĄD.

Comments

Be the first to comment on this article

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Go to TOP