Koronawirus i wyciek danych firmowych

Praca zdalna w czasach koronawirusa jest wspaniałą okazją do “przypadkowego” wycieku danych lub ich celowego przejęcia przez nieuczciwego pracownika. Ale też świetną okazją do podwyższenia poziomu bezpieczeństwa firmy – pisze w swoim blogu pan mec. Robert Solga, radca prawny z kancelarii Robert Solga i Wspólnicy.

 

Czasy epidemii i pracy z zdalnej są dobrą okazją do kradzieży własności firmy. Praca w domowym zaciszu może stwarzać wrażenie, że nikt niczego nie widzi. Oczywiście trudniej jest chronić dane firmowe na odległość dlatego warto podjąć odpowiednie kroki zawczasu, aby zabezpieczyć się przed takimi działaniami nieuczciwych pracowników.

CO KAŻDY PRACODAWCA POWINIEN ZROBIĆ?

Pan mec. Solga jest zdania, że epidemię można wykorzystać na swoją korzyść. “Praca zdalna to świetna okazja, by poinformować pracowników o tym, jakie informacje są w firmie poufne i jak należy je chronić. Jeżeli już to kiedyś robiłeś, to warto przypomnieć. Jeżeli nie, to tym bardziej jest to ważne.” – pisze.

Dlaczego tego rodzaju informacja jest ważna?

Dlatego, że informacja tylko wtedy stanowi tajemnicę przedsiębiorstwa, gdy pracodawca podejmie wobec niej odpowiednie działania w celu zachowania poufności! Powinny być one racjonalne, przy zachowaniu należytej staranności. Jeżeli pracodawca tego nie zrobi, to informacja taka – uwaga – nie jest chroniona.

W jakiej formie przekazać taką informację swoim pracownikom?

Najlepszym sposobem na przekazanie pracownikom właściwej informacji jest zrobienie zdalnego szkolenia. Najlepiej krótkiego i konkretnego. W obecnych czasach można je w prosty sposób zrobić za pomocą narzędzi, które każdy wykorzystuje na co dzień do zdalnej komunikacji. Może to być na przykład Skype.

Więcej na temat ochrony tajemnicy przedsiębiorstwa w artykule pana mec. Roberta Solgi, pt.: Koronawirus to wspaniała okazja do wycieku danych i utraty klientów. Prawna strona pracy zdalnej.

Poniżej rozmowa z panem mec. Solgą o ochronie tajemnicy przedsiębiorstwa w czasie epidemii:

Zdjęcie: Luke Peters

Comments

Be the first to comment on this article

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Go to TOP