Błąd medyczny – koronawirus – przedawnienie

Sprawa o błąd medyczny. Czy koronawirus może „wywołać” przedawnienie?

To pytanie w pierwszej kolejności stawiają osoby, które złożyły zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Z doświadczenia mec. Jolanty Budzowskiej wynika, że duża część tych spraw dotyczy poważnych następstw błędu lekarskiego popełnionego podczas porodu. 

Pokrzywdzeni liczą na to, że ustalenia w postepowaniu karnym pomogą w uzyskaniu odszkodowania za błąd okołoporodowy. A, że w obecnej sytuacji lekarze biegli nie mają czasu opiniować, a od prokuratora trudno wymagać wzywania na przesłuchania dziesiątek położnych, pielęgniarek i lekarzy – jak to dzieje się zazwyczaj, postępowania potrwają jeszcze dłużej niż dotychczas.

Czy w związku z tym powinno się rozważać szybkie składanie pozwu o odszkodowanie za błąd lekarski?

KORONAWIRUS SIŁĄ WYŻSZĄ?

Art. 118 k.c. dopuszcza opóźnienie rozpoczęcia biegu terminu przedawnienia, a już rozpoczęty – zawiesza, co do wszelkich roszczeń, gdy z powodu siły wyższej uprawniony nie może ich dochodzić przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw danego rodzaju – przez czas trwania przeszkody. Czy pandemia jest siłą wyższą?

Mec. Jolanta Budzowska ma wątpliwości. Bo pomimo apelu o pozostanie w domach… pójście na poczcie i nadanie pozwu nie jest zakazane. Nie można więc liczyć na wstrzymanie biegu przedawnienia roszczenia o odszkodowanie za błąd medyczny. Termin, jakiego należy starać się dotrzymać, to 3 lata od chwili dowiedzenia się o szkodzie na zdrowiu i o tym, kto może za tę szkodę być odpowiedzialny.  

CO ZE SPRAWAMI BĘDĄCYMI W TOKU?

Sprawy, które już są w toku, gdzie pozwy zostały złożone, nie przedawniają się, ale z pewnością terminy rozpatrzenia roszczeń o błąd medyczny, zgłoszonych w pozwie, wydłużą się. 

Szukasz bardziej wyczerpujących odpowiedzi na pytania postawione powyżej? Koniecznie przeczytaj artykuł pani mec. Jolanty Budzowskiej w blogu Błąd przy porodzie.

Zdjęcie: National Cancer Institute

Comments

Be the first to comment on this article

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Go to TOP